Blond Hair Care – blogerze, idź za głosem serca!

Jak zmonetyzować ruch na blogu nie tracąc zaufania czytelników? Skąd po latach blogowania brać pomysły na posty? Jak wzmianki na stronach zewnętrznych wpływają na statystyki? O podążaniu za własną pasją i polecaniu tylko sprawdzonych produktów rozmawiamy z Natalią Pawłowską – autorką popularnego bloga dla włosomaniaczek Blond Hair Care.


Natalio w ciągu 5 lat zgromadziłaś wokół swojego bloga zaangażowaną społeczność. Czytelniczki nie tylko chętnie komentują Twoje wpisy, pytają o radę, ale też wchodzą w relacje między sobą. Jak udało Ci się zbudować grupę tak wiernych i zaangażowanych czytelniczek?

Robię to, co lubię – blogowanie to moja pasja. Zakładając bloga nie myślałam o nim pod kątem biznesowym i szłam za głosem serca. Wtedy też nawet przez myśl mi nie przeszło, że zgromadzę wokół siebie dziewczyny, które mają takie samo zainteresowanie i że po tylu latach „włosomaniactwo” stanie się tak prężnie rozwijającym się trendem.

Jedni blogerzy tworzą wpisy, które sami chcieliby czytać. Drudzy dopasowują treść do czytelników. Pewnie znalazłoby się też kilka innych metod. A co jest dla Ciebie wyznacznikiem w tworzeniu treści i skąd po kilku latach regularnego blogowania wciąż bierzesz pomysły na nowe wpisy?

Myślę, że jestem mieszanką tych dwóch pytań. Czasami piszę typy postów, które sama chętnie czytam na innych blogach, czasami takie, które chciałabym przeczytać podczas walki o piękne włosy, ale też często spełniam prośby czytelników i odpowiadam na nurtujące ich pytania.

zarabianie-na-blogu

rys. Instagram @blondhaircare

Jak wyglądały początki Twojego blogowania? I czy pamiętasz pierwsze, przełomowe momenty?

Tak. Pamiętam, jak statystyki z zerowych skoczyły najpierw na 2 500, a potem na 22 000 w skali miesiąca – pierwsze wzmianki o moim blogu zaczęły pojawiać się na innych blogach i forach internetowych. Pamiętam też pierwszą propozycję współpracy barterowej – cieszyłam się jak dziecko, że dostanę szampon do przetestowania. Pamiętam też pierwszą dużą kampanię na moim blogu (marka L’oreal Professionnel).

Gdybyś mogła cofnąć się w czasie i powiedzieć Natalii w 2011 roku coś, czego wtedy nie wiedziała…

Bądź pewna siebie i idź za głosem serca. „Dobre rady” traktuj z przymrużeniem oka. Gdybym słuchała porad otaczających mnie ludzi (niezwiązanych z blogowaniem), nie potraktowałabym bloga poważnie i nie byłabym tu, gdzie jestem. Byłoby czego żałować 🙂

Prowadzenie bloga to nie tylko dodawanie wartościowych treści, odpowiadanie na komentarze pod postami, ale też praca włożona w jego rozwój. Opowiedz nam, jak wygląda dzień z życia autorki popularnego bloga?

Na co dzień pracuję jeszcze nad innymi projektami, dlatego nie poświęcam się w 100% blogowaniu. Czasami mam też gorsze dni (np. choroba czy wyjazdy) i muszę odpuścić dodanie wpisu. Mam nadzieję, że nie zawiodę swoją wypowiedzią, ale… u mnie wszystko dzieje się samo. Nigdy nie inwestowałam w SEO czy reklamę. Nigdy nie zostawiłam komentarza „zapraszam na mojego bloga”, rzadko też linki do mojego bloga pojawiają się na innych stronach. Wpisy promuję tylko przez swój Facebook i Instagram, a bloga prowadzę na darmowej platformie Blogger, bo tak mi wygodnie. Wszystkim zajmuję się sama, ale czuję, że social media to strefa, do której muszę się mocniej przyłożyć.

Zdjęcia wykonuję sama, a jeśli muszę sfotografować siebie, korzystam ze statywu i samowyzwalacza, bo rzadko ktoś dysponuje wolnym czasem, aby mi pomóc. Obrabiam je delikatnie (rozjaśniam czy podkręcam kontrast) w Adobe Photoshop Elements. Statystyki obserwuję przez Google Analytics, wypowiedzi na swój temat przez Monitori. To tyle 🙂

programy-partnerskie-blog-urodowy

rys. Instagram @blondhaircare

Kiedy poprosiłam Cię o opinię na temat korzystania z sieci afiliacyjnej webePartners, odpowiedziałaś mi, że nie miałaś żadnych obaw przed zostaniem wydawcą, bo już wcześniej miałaś doświadczenia z afiliacją. Powiedz, skąd się dowiedziałaś o takiej formie monetyzowania bloga i co jest Twoim zdaniem największą zaletą afiliacji z perspektywy blogera?

To, że jeden link może generować przychód przez cały czas istnienia bloga. Przy zróżnicowaniu źródeł taka forma monetyzacji opłaca mi stałe koszty. Minusem jest to, że trzeba regularnie linkować, w przeciwnym razie przychód spada.

Jak dobierasz reklamodawców do współpracy i z jakich narzędzi reklamowych najchętniej korzystasz w ramach kampanii afiliacyjnej?

Korzystam z sieci kosmetycznych i modowych, czyli takich, które jako kobieta sama stosuję i mogę je wpleść w treść kobiecego bloga. Korzystam z linków, ponieważ nie są nachalne – nie lubię nachalnej reklamy 🙂

zarabianie-na-blogu

rys. Wpis na blogu Blondhaicare.com promujący produkty z programów partnerskich.

Jaką masz radę dla osób, które chcą rozwijać bloga z myślą o zmonetyzowaniu ruchu, ale nie chcą zrazić do siebie czytelników?

Mój blog od początku jego istnienia polega m.in. na promocji produktów czy usług, bo wyrażam w nim opinie na temat różnych kosmetyków. To właśnie one przyczyniły się do poprawy kondycji moich włosów, więc każde wspomnienie o produkcie jest reklamą dla danej marki. Czy robię to sama z siebie, czy w ramach współpracy, zawsze promuję produkty, które sama stosuję i mogę polecić. Nie znoszę kłamstwa, dlatego nie ma na niego miejsca na moim blogu 🙂 Nigdy nie przyjmuję „sztywnych” propozycji współpracy, zawsze dopasowuję je do siebie i mojego bloga.
 

Natalia Pawłowska: Z wykształcenia magister nauk ekonomicznych, z pasji włosomaniaczka i blogerka, autorka jednego z najpopularniejszych polskich blogów o pielęgnacji włosów: http://www.blondhaircare.com. Kocha koty, fotografię i podróże.

 

Chcesz zmonetyzować swojego bloga nie tracąc zaufania czytelników? Założ bezpłatne konto w sieci afiliacyjnej webePartners i polecaj ulubione produkty lub usługi: Zarejestruj się już dziś. 

zarabianie na blogu

Powiązane wpisy

webePartners admin

WebePartners to sieć afiliacyjna dla e-commerce. Pomagamy sklepom internetowym zwiększać sprzedaż, a internautom zarabiać na promowaniu produktów i usług w zamian za prowizję.

Blond Hair Care – blogerze, idź za głosem serca!